<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Występ orkiestry i chóru Filharmonii Poznańskiej">
<author_1="M.B.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="4">
<date="1951-04-21">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
„Uwertura rewolucyjna” Stanisława Prószyńskiego, skomponowana została w ub. r. i stanowi właściwie I część symfonii, którą autor zatytułował „Symfonia Pokoju”. Uwertura instrumentowana jest dobrze, a wyzyskanie tematu Międzynarodówki: „Bój to będzie ostatni…” — udane.
„Symfonia o tańcu” Stanisława Wisłockiego, jest symfonią trzyczęściową. Dzieło to, ukończone przed dwoma miesiącami i, oparte jest na rytmice polskich tańców ludowych, przy czym tematyka ich jest jednak własnością kompozytora. Taneczność części I wyraża się w nastroju oberka, części III w krakowiaku, jedynie część II jest tylko pieśnią, w której stała rytmika werbla zupełnie nie nasuwa — wbrew twierdzeniu komentatora programu — wrażenia poloneza. Charakter kompozycji, a zwłaszcza jej instrumentacja — wysoce oryginalne i i ciekawe.
„Koncert fortepianowy” Tadeusza Szeligowskiego jest stosunkowo najstarszą z wykonanych kompozycji (r. 1941) i jest dziełem pod każdym względem udanym. Obok dobrej treści muzycznej, zawiera ciekawą formę, gdyż każda część koncertu utrzymana jest w innym stylu i rodzaju. Część ostatnia jest wybitnie ludowa i opiera się na oberku i mazurku. Utwór dedykowany został Stanisławowi Szpinalskiemu, który odegrał go na omawianym wieczorze doskonale.
„Kolorowe melodie” Jana Ekiera (r. 1951), to zbiorek sześciu piosenek ludowych, zręcznie napisanych na chór mieszany oraz małą orkiestrę symfoniczną. Jedną z piosenek („Oset kole drogi”), gra tylko obój z towarzyszeniem orkiestry.
Zakończenie koncertu miało już inny charakter — retrospektywny. Wykonano bowiem „Odwieczne pieśni” Karłowicza. Od pierwszego wykonania tego dzieła minie niedługo pół wieku, a od tragicznej śmierci jego twórcy upłynęło już lat 42. Prawdziwe piękno, zaklęte w dziele, żyje jednak dotąd i zawsze zmusza słuchacza do wysłuchania go w głębokim skupieniu i szczerym zachwycie.
Wykonawcami koncertu, poza Szpinalskim, była orkiestra symfoniczna oraz chór chłopięcy i męski Państwowej Filharmonii w Poznaniu. Orkiestra zrobiła wrażenie aparatu całkowicie zgranego i dobrze wyćwiczonego. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>